Wyniki fianłu 32. Turnieju Małych Form Satyrycznych – konkurs główny

Bogatyńska Publiczność postanowiła przyznać swoją nagrodę w wysokości 1.500 zł. ufundowaną przez Bogatyński Ośrodek Kultury Damianowi Kubikowi z Dąbrowy Górniczej.

Jury w składzie:

  • Maria Czubaszek – Program III Polskie Radio S.A. (przewodnicząca)
  • Marta Stachyra – Dyrektor Bogatyńskiego Ośrodka Kultury
  • Marlena Justyńska – Stowarzyszenie Turnieju Małych Form Satyrycznych
  • Henryk Izydorczyk – PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.
  • Andrzej Zakrzewski – Program III Polskie Radio S.A.
  • Jan Tomków – TV Kablowa „Tomków” Zgorzelec
  • Artur Skrzęta – Stowarzyszenie Turnieju Małych Form Satyrycznych

postanowiło przyznać:

IV nagrodę – tablet – ufundowany przez Starostę Powiatu Zgorzeleckiego Artura Bielińskiego – Kabaretowi INACZEJ z Białegostoku.

III nagrodę w wysokości 1.000 zł ufundowaną przez Telewizję Kablową TOMKÓW ze Zgorzelca – Mieszkowi Minkiewiczowi z Białegostoku.

II nagrodę w wysokości  2.500 zł  ufundowaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzatę Omilanowską – Damianowi Kubikowi z Dąbrowy Górniczej.

tytuł Króla Łgarzy 2015, czyli pierwszą nagrodę w wysokości 7.000 zł ufundowaną przez Burmistrza Miasta i Gminy Bogatynia oraz nagrodę rzeczową w postaci statuetki Kozła autorstwa prof. Piotra Gawrona z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie – ufundowaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Szymonowi Łątkowskiemu z Koszalina.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Wyniki konkursu na rysunek satyryczny

Jury konkursu na rysunek satyryczny 32. Turnieju Małych Form Satyrycznych Bogatynia 2015 w składzie: Artur Skrzęta – przewodniczący, Zdzisław Justyński i Henryk Izydorczyk, po obejrzeniu 36 nadesłanych prac 15 autorów postanowiło przyznać nagrodę w wysokości 1000 zł ufundowaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzatę Omilanowską – Maciejowi Trzepałce z Zabrza za pracę pt. „Modlitwa wakacjusza”.

2015-04-18 19.51.08

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Szymon Łątkowski Królem Łgarzy

szymon_latkowski_2015Informujemy, że tytuł Króla Łgarzy 2015, czyli pierwszą nagrodę w wysokości 7.000 zł ufundowaną przez Burmistrza Miasta i Gminy Bogatynia oraz nagrodę rzeczową w postaci statuetki Kozła autorstwa prof. Piotra Gawrona z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie – ufundowaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdobył, a właściwie wywalczył słowem Szymon Łątkowski z Koszalina. Gratulujemy jaśnie Panowi!

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Zwycięski tekst satyryczny w 32 TMFS 2015

Maciej Gardziejewski

Poranek hipochondryka

Śni, że budzi się zdrowy jak ryba. Matko Boska! Otwiera oczy i czuje, jak kamień spada mu z serca i zalega (dzięki Bogu!) na wątrobie. To tylko sen. Bardzo depresyjny, ale – na szczęście – tylko sen. Co za ulga? Aż przez, niepokojąco długi, ułamek sekundy czuje się lepiej, to znaczy, gorzej. I tak się (znów) denerwuje, że aż czuje się jeszcze gorzej (to znaczy, lepiej).
Nagle, znikąd, pojawia się niezawodny ból głowy. Jak zawsze, pojawia się podstępnie, narasta, odbiera resztki nadziei (to znaczy, daje nadzieję) a bijące – mocno, jak Andrew Golota, się w myślach – serce i pot zraszający czoło, nie napawają optymizmem (to znaczy, napawają optymizmem).
Organy wewnętrzne demonstracyjnie milczą, przyczajone do bolesnego ataku; dałby (z rozkoszą) całą rękę, że to, czy i kiedy zaatakują, to tylko kwestia czasu. Niewiarygodnie sprawne kończyny są nawet gotowe podjąć podejrzanie usłużną współpracę, ale za to głęboko ukryte zwyrodnienia i stany zapalne, czekają by zaatakować w najmniej spodziewanym (to znaczy, w jak najbardziej spodziewanym) momencie.
Nagle (trzymając się kurczowo faktów, to nie tak nagle, a bardziej znienacka, a nawet, nie tak znienacka, co „można się było tego spodziewać”) czuje drętwienie środkowego palca prawej ręki. Trzy palce zgięte wpół (ze śmiechu? – taki żart na łożu śmierci) ciepłe, zbielałe, zakończone paznokciami, dociśnięte rumianym kciukiem do bezradnej dłoni. Drętwienie promieniuje do łokcia. A może to drętwienie łokcia promieniuje do środkowego palca? Może. Nie wykluczone, że to niezależne drętwienie łokcia od środkowego palca, i środkowego palca od łokcia promieniują do drętwiejącego środka całego przedramienia.
Potężne kichnięcie wyrywa go z głębokiego snu. Rany Boskie! Śniło mu się, że się obudził, bo śniło mu się, że się obudził zdrowy jak ryba? Chryste Panie! To był sen? Szkatułkowy, sen we śnie? Ma nadzieje to znaczy, (tym razem to nic nie znaczy) że tym razem obudził się rzeczywiście. Śnić, że… Nie, to jest jakieś chore.
Podejrzliwy, nieufny i czujny – wzdycha. I znów potężnie kicha. Chmura gazu z zakatarzonego kinola, opada mu na twarz. Coś (co?) wylatuje z nosa i toczy się po kołdrze. Matko przenajświętsza! Musi to znaleźć, może dadzą radę to przyszyć? Może to jakaś istotna część nosa i nie będzie czuł zapachów. A może to jakiś filtr i przeciwnie, będzie węszył na odległość kilometrów, jak pies. E, to nie byłoby takie głupie.
Twardy jak deska jasiek, wypełniony sierścią drobiu (obrzydliwość!) wpił mu się w tył głowy. Jak to się nazywa, to w środku? Wsypa? Wsypa. Chyba ma coś wspólnego z partyzantką, z konspiracją. Wsypa. Wszyscy wpadają: aresztowania, przesłuchania, rączki, rączki Kloss, Masakra!
Źle powleczony koc gryzie. Koc gryzie! Coś stęknęło w materacu (to, na pewno, nie jest sen?), jakby materac dźwigał go na grzbiecie, resztkami sił. Ten go dźwiga i stęka, ten go gryzie. Normalnie, wpadł w łapy jakichś oprawców. Boże, skróć me męki! Skróć memęki? To słuch czy psychika? Coś wyłączyło spację, jasny gwint! Memęki skróć me, Boże!
Poruszył nogą i strzeliło mu w kolanie. Wyskoczyło czy wskoczyło na swoje miejsce?
Czuje, że mógłby wstać (to znaczy, że nie może wstać) i to odbiera mu chęć do życia (to znaczy, chce mu się żyć). I wstaje.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe

Znamy zwycięzcę w konkursie na tekst satyryczny

Jury Konkursu na tekst satyryczny 32. Ogólnopolskiego Turnieju Małych Form Satyrycznych w Bogatyni w składzie: Natalia Grzeszczyk, Stanisław Zygmunt, Andrzej Zakrzewski (przewodniczący) – zakwalifikowało do finału następujące teksty (kolejność przypadkowa):

  • „Genesis” Macieja Bukłagi z Białegostoku
  • „Poranek hipochondryka” Macieja Gardziejewskiego z Warszawy
  • „Doktor” Radosława Lecha Wiącka z Mielca
  • „Dusza do towarzystwa” Władysława Katarzyńskiego z Olsztyna
  • „Jak pozbyć się dzieci z domu” Agaty Biłas z Warszawy
  • „Balladka” Witolda Pełki z Ostrzeszowa
  • „Dworze w Koninie” Tomasza Wiśniewskiego ze Strzelna
  • „Podróż na wschód” Marcina Królikowskiego z Warszawy
  • „Wierszyk” Leszka Sokołowskiego z Międzyrzeca Podlaskiego

* * *

Decyzją Jury główną nagrodę ufundowaną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w wysokości 3000 zł oraz statuetkę "Złotego Kosy 2015" otrzymał Maciej Gardziejewski za tekst „Poranek hipochondryka". Gratulujemy!

Warszawa, dnia 10 kwietnia 2015 r.

Opublikowano Aktualności | Komentowanie nie jest możliwe